CYFROPOL

język polski przed maturą

KSIĄŻKI OTWIERAJĄ W MAGICZNY SPOSÓB PRZESZŁOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ, SĄ PO STRONIE ŻYCIA, NAWET JEŚLI OPISUJĄ ŚMIERĆ. OTWIERAJĄ OCZY KU PRAWDZIE, CHOCIAŻ BARDZO INTENSYWNIE PRZYGLĄDAJĄ SIĘ KŁAMSTWU.  A SŁOWA - TO WODA ŻYCIA, W KTÓREJ JESTEŚMY ZANURZENI I Z KTÓREJ PIJEMY - CIĄGLE NIENASYCENI.

                                                                                                                                                                                                          

Kontakt:

polonista@cyfropol.eu

Polityka prywatności

Jonasz Kofta, "Trzeba marzyć"

Żeby coś się zdarzyło

Żeby mogło się zdarzyć
I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć
Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć

Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej, pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć

W rytmie wietrznej tęsknoty
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć
Żeby coś się zdarzyło
Żeby mogło się zdarzyć

I zjawiła się miłość
Trzeba marzyć


 

     Kto wie, czy jakaś analiza statystyczna nie wykazałaby, że marzenie to jeden z najczęstszych motywów literackich różnych epok. Jednocześnie, z punktu widzenia psychologicznego, marzenie to w zasadzie podstawowy czynnik sprawczy działania aktywowanego w równej mierze przez świadomość, jak i nieświadomość człowieka.

     Jonasz Kofta wyciąga z tego stanu rzeczy prosty wniosek: "trzeba marzyć", i to bez względu na koszty marzeń. Posługując się związkami frazeologicznymi: "dmuchać na zimne" i "na gorącym się sparzyć" (do tego jeszcze "z deszczu pod rynnę") - proponuje marzenie jako skuteczny środek w dążeniu do celu.