04/08/2017

Relacja: Bóg - człowiek

r     Człowiek przyglądający się sobie i swojemu świata poprzez mity, teatr, literaturę i filozofię dochodzi najczęściej do wniosku, że jego samotność w świecie jest niemożliwa lub że jest nie do zaakceptowania. Bez odniesień metafizycznych nie jest w stanie funkcjonować.

     Bóg pojmowany jest w wielu kulturach i religiach bądź jako istota osobowa, bądź jako bezosobowa siła kosmiczna będąca twórcą świata i człowieka. Wiedza o Bogu przekazywana jest w formie objawień zapisywanych w świętych księgach lub przekazywanych ustnie.

     Starożytni Grecy wypełnili puste miejsce wyobraźni i potrzeb religijnych światem rozlicznych bogów, nimf i przedziwnych stworów, z kolei przestrzeń judeo-chrześcijańskiej wrażliwości religijnej dopuszcza istnienie jednego Boga, który wypełnia swoją obecnością cały świat. Oczywiście i tutaj jest miejsce dla postaci metafizycznych (aniołowie, archaniołowie, anioł upadły itd.). Bogowie greccy są bardzo podobni do ludzi. Rządzą nimi namiętności, ulegają słabościom, potrafią być mściwi, można ich wyprowadzić w pole.

     Bóg starotestamentowy jest potężny, karze człowieka za złamanie zakazów (wygnanie Adama i Ewy z raju), dopuszcza do siebie tylko wybranych (Abrahama, Mojżesza). Bóg w wizji starotestamentowej jest stwórcą wszechświata i człowieka. Umieszczając człowieka w raju, Bóg dał mu przestrzeń szczęśliwą, ale człowiek do pełni szczęścia potrzebował jeszcze czegoś, co symbolizują dwa drzewa rajskie: drzewo życia i drzewo poznania. Bóg przestraszył się człowieka, bo ten zechciał sięgnąć po Boskie tajemnice. Kara, na jaką skazany został człowiek, czyli wygnanie z raju, wiąże się jednocześnie z zamknięciem drogi powrotu (u wrót raju Bóg stawia anioła, który strzeże pilnie wejścia).

     Po raz kolejny Bóg okaże lęk przed człowiekiem, kiedy ten zacznie budować Wieżę Babel. I znowu nastąpi kara – pomieszanie języków, uniemożliwienie pełnej jedności ludzi, którzy mogą przez swoją pychę próbować zajrzeć w Boskie tajemnice. W Pięcioksięgu zwraca uwagę nieustanne odchodzenie narodu wybranego od Boga. Człowiek jest słaby, nie rozumie zamierzeń i planów Boskich, stąd wielka rola patriarchów (Abrahama i Mojżesz), którzy mając bezpośredni kontakt z Bogiem, są w stanie pojąć jego intencje. Bóg objawia się człowiekowi w określony sposób: poprzez krzew gorejący, poprzez głos skierowany do ludzi.

     Pełny kontakt Boga i człowieka stanie się jednak możliwy dzięki Chrystusowi. Nowy Testament koncentruje się na postaci Chrystusa, uczłowiecza Boga, czyni go pasterzem, ale też partnerem człowieka. Chrystus ukrzyżowany, syn Boga cierpiący przez człowieka wnosi zupełnie nowy wymiar w pojmowanie relacji między przestrzenią boską i ludzką, nadaje sens cierpieniu, które staje się podstawowym doświadczeniem egzystencjalnym, pokazuje miłość Boga do człowieka jako wyznacznik tej relacji. To wszystko zaś umieszczone zostaje w kontekście odwiecznego dążenia człowieka do nieśmiertelności.

    Cierpienie, miłość, zbawienie i wieczna szczęśliwość stają się pewną jednością wyobrażeniowo-emocjonalną nadającą chrześcijaństwu szczególnego charakteru, zupełnie odmiennego od tego, co proponuje islam, buddyzm i hinduizm.

     W judaizmie, islamie i chrześcijaństwie Bóg jest niezależnym bytem absolutnym, pierwszą przyczyną wszystkiego. Jest przy tym istotą doskonałą, wyposażoną w pełną wiedzę o wszystkim, ponadto jest sprawiedliwy i dobry, aczkolwiek karze surowo.

     Islam jest religią monoteistyczną (za twórcę uchodzi prorok Mahomet żyjący w VII w Arabii), wywodzącą się z tradycji judaizmu i chrześcijaństwa. Muzułmanie uznają Allaha za jedynego Boga; głoszą wiarę w sąd ostateczny i karę lub nagrodę po śmierci. Jednakże na tym analogie się kończą. Koran ma wiele zbieżności z Biblią, ale głównie ze Starym Testamentem.

     Buddyzm (religia stworzona przez Buddę na terenie Indii) nakazuje przestrzeganie prawa moralnego. Tylko w ten sposób można wyzwolić duszę z kręgu wcieleń i osiągnąć nirwanę, czyli stan zaniku pragnień i pożądań, wewnętrzne zgaśnięcie. Zwłaszcza w początkowej fazie buddyzm nie uznawał bóstw, koncentrując się na człowieku, jego wnętrzu. Hinajana (jeden z głównym kierunków buddyzmu) zawiera koncepcję arhanta, czyli przekonanie, że doskonałość i stan nirwany można osiągnąć poprzez własny wysiłek. Relacja człowiek – Bóg / bóg nie jest tu potrzebna. Ale na przykład w kierunku o nazwie mahajana to właśnie bóstwa przyczyniają się do zbawienia ludzkości.

     W hinduizmie (religia Indii) w księgach świętych Wedy pojawiają się sylwetki bogów: Brahmy, Wisznu, Śiwy. Hinduizm cechuje wiara w prawo karmana (uczynki spełnione w poprzednim bycie decydują o charakterze następnego wcielenia) i reinkarnację (wędrówka dusz określana też jako sansara, czyli wejście duszy w istotę ludzką, zwierzęcą, roślinną lub w demona). Wedyzm (pierwotna forma hinduizmu) zakładał istnienie ładu kosmicznego, dzięki któremu możliwe było powiązanie z sobą wszystkich elementów Wszechświata Indyjska religia Sikhów stworzona przez Guru Nanaka (XV/XVI w.) głosi równość wszystkich wobec Boga i wskazuje na pracę jako podstawową wartość, dzięki której jednostka może się wyzwolić. Wszystkie religie łączy określony stosunek człowieka do sfery świętej czyli sacrum. Wszystkie religie zawierają określone wierzenia (mity i dogmaty czyli pewniki wiary) i elementy kultu, obrzędu religijnego. Sacrum pojmowane jest na różne sposoby i wiąże się z określonymi wyobrażeniami: jako totem, objawiające się w różnych formach duchy przodków, bóstwa i bogowie, Bóg osobowy. Wielu filozofów zadawało sobie pytanie o udział Boga w stworzeniu świata i o relacje Bóg – człowiek. Platon określał Boga Demiurga, zaś Arystoteles nazywał go Pierwszym Poruszycielem. Filozof schyłku epoki starożytnej (zmarł w 430 rok) – święty Augustyn – przypisywał Bogu charakter osobowy i uznawał za byt najdoskonalszy, wieczny i niezmienny. Twierdził, że człowiek może poznać Boga w akcie iluminacji, która jest darem rzadkim i mającym charakter łaski, której Bóg udziela niezwykle rzadko. Św. Augustyn twierdził zarazem, że Bóg jest bytem absolutnie różnym od świata. Bóg stworzył człowieka w akcie kreacji, według idei istniejących odwiecznie w jego umyśle. Poszczególne epoki literackie przynoszą różnorodne spojrzenia na relację Bóg – człowiek. Średniowieczny teocentryzm koncentrujący cały wymiar egzystencji człowieka wokół pojęcia Boga był nie tylko kwestią światopoglądu filozofów i elit intelektualnych związanych głównie z instytucją Kościoła. Był to fundament życia jednostkowego, podstawa całej kultury epoki średniowiecza. Święty Tomasz z Akwinu (XIII wiek) twierdził, że Bóg musi istnieć, bo w świecie istnieje ruch, zatem musiała istnieć siła sprawcza tego ruchu. Świat musiał też mieć u swojego początku jakąś siłę sprawczą, byt samoistny i nieprzypadkowy. W hierarchii doskonałości Bóg znajduje się na samym szczycie. On też wyznaczył przyrodzie cele i określił prawa nią rządzące. Dla średniowiecza charakterystyczne jest też to, że nawet odrzucenie prawd wiary, sprzeniewierzenie się Bogu, było jednak swoistym związkiem z sacrum, negatywnym, heretyckim, ale jednak związkiem. Architektura tej epoki, niewyobrażalne techniczne przedsięwzięcia realizowane przez dziesiątki lat, świadczyły o wpływie religii na społeczności, które poprzez wybitnych architektów i zbiorowy wysiłek mas wznosiły wspaniałe obiekty – wyrażające całą gamę ludzkich uczuć: miłości do Boga, wiary, potrzeby szczególnego hołdu. W epoce renesansu Bóg postrzegany jest jako budowniczy harmonijnej struktury świata. Jest to epoka wiążąca się z bardzo konkretnymi próbami odświeżenia bezpośredniej relacji człowieka z Bogiem, co wyrażało się poprzez krytykę zmurszałej instytucji Kościoła, który zasklepił się w starych strukturach, zatarł istotę religii. Stąd ruchy reformatorskie, stąd pojawienie się koncepcji Marcina Lutra, Kalwina i innych. Panteizm jest z kolei doktryną filozoficzną negującą pojmowanie Boga jako osoby (jak w teizmie). Bóg jest obecny w naturze, niejako rozpływa się w rzeczywistości, jest obecny w każdym jej elemencie. Neoplatonizm stworzył teorię Prajedni, nieokreślonej kumulacji energii, z której wyłoniło się wszystko, co istnieje w świecie. Deizm to pogląd siedemnastowieczny mówiący, że Bóg stworzywszy świat, dał mu możliwość samodzielnego rozwoju i odtąd nie ingeruje w jego losy. Relację Bóg – człowiek bardzo intensywnie przeżywali romantycy. Alina Witkowska w książce Mickiewicz słowo i czyn stwierdza, że podstawowe dla poety pojęcia to pokora i pycha. Wokół nich snuł Mickiewicz swoje refleksje dotyczące spraw historycznych (upadek pysznego Rzymu antycznego i narodziny ze skromnych gmin chrześcijańskich chroniących się w katakumbach potęgi nowej idei). Te dwa pojęcia określały też relację Bóg – człowiek. Koloseum to symbol pychy, krzyż jest symbolem pokory, która staje się siłą. Mickiewicz do tego stopnia przejął się kontrastowymi ideami pychy i pokory, że zamierzał napisać dramat o Prometeuszu, by móc pokazać go w nowym świetle, odartego z pychy, która – według poety – była podstawowym motywem buntu Prometeusza skierowanego przeciw bogom. Mickiewicz chciał spojrzeć na tego niezwykłego boga greckiego przez pryzmat pokory i cierpienia Chrystusa. Dramat o Prometeuszu nie powstał, ale problematyka została wpisana w III część Dziadów. Dla Mickiewicza Kościół oficjalny, instytucjonalny stanowił przeszkodę w bezpośredniej relacji Bóg – człowiek. Poeta dostrzegał prawdziwą, żarliwą religijność u pierwszych chrześcijan, u apostołów i pierwszych biskupów. To oni, wyzbyci pychy, skromni, doświadczeni w cierpieniu mogli pojąć istotę Boga. Cała twórczość Mickiewicza jest związana z próbą dotarcia do tajemnic świata, rozszyfrowania zagadek bytu. Ballada Romantyczność odsłaniała bezradność rozumu wobec ukrytych prawd. Ale sama wiara nie była rozwiązaniem. W subtelnym układzie napięć między rozumem i wiarą, stwarzającym zresztą szansę dla wynoszenia wiary ponad rozum, Mickiewiczowi nie chodzi nigdy o wulgarnie pojęty antyintelektualizm, raczej o krytykę pychy rozumu, która uniemożliwia ukształtowanie się tak cenionego przez chrześcijan „rozumu wierzącego”. A właśnie „rozum wierzący” zdaje się poeta traktować jako pośrednika między człowiekiem i Bogiem. Jakim Bogiem? Mickiewicz zna imię Boga, który kryje w sobie – jakże to romantyczne ujęcie! – metafizyczną tajemnicę świata jako całości. Jest nim Chrystus, czyli Bóg uczłowieczony, dwoisty symbol tego, co najbardziej ludzkie i najzupełniej metafizyczne. Ten Bóg-Człowiek otwierał milczące niebo wszechświata. Znając jego imię, włamywał się poeta do Wielkiej Tajemnicy, z którą zmagał się gdzieś począwszy od ballad. Człowieczeństwo Boga stwarzało możliwość porozumienia natur podobnych, a jednocześnie dawało także człowiekowi szansę lotu w górę – odnowienia w sobie zatartego obrazu Boga. Mickiewicz dostrzegał w naśladowaniu Chrystusa, w odnowieniu jego obrazu we wnętrzu jednostki, możliwość indywidualnego doskonalenia, ale też odnowy całego społeczeństwa. Przy tym wszystkim pamiętać jednak trzeba, że wzgardzony i odrzucony Chrystus stanowi analogię z odsuniętym przez społeczeństwo i pogardzanym artystą.

     Dwudziestowieczny egzystencjalizm to kierunek filozoficzny podkreślający indywidualność i odpowiedzialność jednostki ludzkiej. Jest to kierunek pesymistyczny, gdyż dostrzega on, że człowiek istnieje ku śmierci, bez nadziei na byt pośmiertny, a to wywołuje w nim poczucie lęku i absurdalności istnienia. Egzystencjalizm znalazł swój wyraz w literaturze, zwłaszcza w twórczości Jean Paul Sartre’a i Alberta Camus. Sartre podkreślał opozycję bytu i nicości. Świadomość nicości przeraża człowieka i wywołuje w nim lęk. Podstawową wartość upatrywał Sartre w wolności. Camus dał wyraz poczuciu wyobcowania człowieka w powieści Obcy.

     We współczesnej filozofii chrześcijańskiej ważne miejsce zajmuje personalizm, który kładzie akcent na bliską relację Bóg – człowiek, co jest możliwe dzięki założeniu, iż Bóg posiada osobowość. Człowiek traktowany jest przez personalizm jako wartość nadrzędna w odniesieniu tak do historii, jak i przestrzeni społeczno-ekonomicznej. W Polsce szczególnego znaczenia temu kierunkowi nadał Karol Wojtyła. Według niego człowiek stanowi byt rozumny i wolny, niepowtarzalny i autonomiczny. Fundamentalnymi wartościami są miłość i wiara, które określają relację człowieka z Bogiem i bliźnimi.

CYFROPOL

język polski przed maturą

KSIĄŻKI OTWIERAJĄ W MAGICZNY SPOSÓB PRZESZŁOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ, SĄ PO STRONIE ŻYCIA, NAWET JEŚLI OPISUJĄ ŚMIERĆ. OTWIERAJĄ OCZY KU PRAWDZIE, CHOCIAŻ BARDZO INTENSYWNIE PRZYGLĄDAJĄ SIĘ KŁAMSTWU.  A SŁOWA - TO WODA ŻYCIA, W KTÓREJ JESTEŚMY ZANURZENI I Z KTÓREJ PIJEMY - CIĄGLE NIENASYCENI.

                                                                            

Przed maturą!

JĘZYK POLSKI

Pomysły na lekcje ...

JĘZYK POLSKI

Testy, sprawdziany, ...

JĘZYK POLSKI

Stwórz swoją www