CYFROPOL

język polski przed maturą

KSIĄŻKI OTWIERAJĄ W MAGICZNY SPOSÓB PRZESZŁOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ, SĄ PO STRONIE ŻYCIA, NAWET JEŚLI OPISUJĄ ŚMIERĆ. OTWIERAJĄ OCZY KU PRAWDZIE, CHOCIAŻ BARDZO INTENSYWNIE PRZYGLĄDAJĄ SIĘ KŁAMSTWU.  A SŁOWA - TO WODA ŻYCIA, W KTÓREJ JESTEŚMY ZANURZENI I Z KTÓREJ PIJEMY - CIĄGLE NIENASYCENI.

                                                                                                                                                                                                          

Kontakt:

polonista@cyfropol.eu

Polityka prywatności

Drżąc muślimin całuje stopy twej opoki,

Maszcie krymskiego statku, wielki Czatyrdahu!

O minarecie świata! o gór padyszachu!

Ty, nad skały poziomu uciekłszy w obłoki,

 

Siedzisz sobie pod bramą niebios, jak wysoki

Gabryjel, pilnujący edeńskiego gmachu;

Ciemny las twoim płaszczem, a janczary strachu

Twój turban z chmur haftują błyskawic potoki.

 

Nam czy słońce dopieka, czyli mgła ocienia,

Czy sarańcza plon zetnie, czy giaur pali domy -

Czatyrdahu, ty zawsze głuchy, nieruchomy,

 

Między światem i niebem jak drogman stworzenia,

Podesławszy pod nogi ziemie, ludzi, gromy,

Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia.

     

DLA POLONISTÓW

Tekst całości

Interpretacja

Objaśnienia

 

muślimin - muzułmanin

Czatyrdah - najwyższy szczyt w górach krymskich

padyszach - tytuł dawnych władców Persji i Turcji

Gabryjel - w wyobrażeniach chrześcijańskich, judaistycznych i islamskich Gabriel to jeden z najważniejszych aniołów sprawujących władzę nad rajem

janczary – gwardia przyboczna

giaur – z punktu widzenia muzułmanów jest to niewierny, najczęściej chrześcijanin

drogman - tłumacz

 

Interpretacja sonetu Czatyrdah

 

     Dla romantyków przyroda stanowi samoistny byt usytuowany gdzieś na granicy między człowiekiem a Bogiem. Szczyty górskie, przepaście, otchłanie morskie, piachy pustyni zawierają na swoich krańcach punkty graniczne, za którymi rozciąga się metafizyczna tajemnica.

     Sonet Czatyrdah jest wielką poetycką pochwałą i zarazem wypowiedzią o charakterze modlitewnym, w której podmiot liryczny na swój sposób zestawia wielkość przyrody i małość człowieka.

     Już w pierwszym wyraźnie widać element sakralizujący górę, która w wersie pierwszym została zarazem upersonifikowana.

 

               Drżąc muślimin całuje stopy twej opoki

 

          Przywołany muzułmanin drży z wrażenia niczym w obliczu proroka i kłoni się przed majestatem góry, niczym przed władcą i zarazem prorokiem.

     Podmiot liryczny patrzy na góry krymskie niczym na okręt, którego Czatyrdah jest jak gdyby masztem, bo góruje na pozostałymi wzniesieniami.

 

               Maszcie krymskiego statku, wielki Czatyrdahu!

               O minarecie świata! o gór padyszachu!

 

     Trzykrotne wykrzyknienia eksponuje niezwykłość przeżyć podmiotu lirycznego i wyjątkowość góry. Wyraz "minaret" to kolejny dowód procesu sakralizacji, zaś określenie góry jako "padyszacha" stanowi wyraz wielkiego szacunku.

     Kolejny segment tekstu przynosi niezwykle bogaty plastycznie, zanimizowany, usakralizowany i zmetaforyzowany obraz. Wprowadzona przerzutnia międzywersowa wprowadza dodatkowo efekt wertykalizujący, którego funkcją jest sugerowanie wielkości góry.

             

               Ty, nad skały poziomu uciekłszy w obłoki,

 

               Siedzisz sobie pod bramą niebios, jak wysoki

               Gabryjel, pilnujący edeńskiego gmachu;

               Ciemny las twoim płaszczem, a janczary strachu

               Twój turban z chmur haftują błyskawic potoki.

 

     Nie tylko przerzutnia, ale wspomniana ucieczka góry w obłoki oddają w sposób dynamiczny ogrom góry i jej niezwykłość.

    Podmiot liryczny dokonuje konfrontacji człowieka z górą, zestawia ludzki los z istnieniem góry.

 

               Nam czy słońce dopieka, czyli mgła ocienia,

               Czy sarańcza plon zetnie, czy giaur pali domy -

               Czatyrdahu, ty zawsze głuchy, nieruchomy,

 

     Poeta posłużył się tutaj konstrukcjami paralelnymi, powtórzeniami i wyliczeniami, podkreślając w ten sposób, jak wiele zagrożeń czyha na człowieka i jak wiele rzeczy może stanowić dla niego źródła niebezpieczeństw: niszczące siły przyrody susze lub plagi) oraz zagrożenia polityczno-religijne (najazdy). Tymczasem Czatyrdah pozostaje "głuchy, nieruchomy". Konstrukcja tej strofy jest nieprzypadkowa - z jednej strony obfitość zagrożeń zawarta w dwóch strofach, potem w jednej - imienny zwrot do góry i dwa epitety ze znaczącą obecnością efektu instrumentacji głoskowej (samogłoska "u" w przymiotnikach sugeruje niewzruszoność góry, jej powagę i majestatyczność).

     Strofa zamykająca utwór zawiera typowe dla romantyków przekonanie, że przyroda usytuowana jest między człowiekiem a Bogiem

 

               Między światem i niebem jak drogman stworzenia,

               Podesławszy pod nogi ziemie, ludzi, gromy,

               Słuchasz tylko, co mówi Bóg do przyrodzenia.

Adam Mickiewicz Oda do młodości