CYFROPOL

język polski przed maturą

KSIĄŻKI OTWIERAJĄ W MAGICZNY SPOSÓB PRZESZŁOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ, SĄ PO STRONIE ŻYCIA, NAWET JEŚLI OPISUJĄ ŚMIERĆ. OTWIERAJĄ OCZY KU PRAWDZIE, CHOCIAŻ BARDZO INTENSYWNIE PRZYGLĄDAJĄ SIĘ KŁAMSTWU.  A SŁOWA - TO WODA ŻYCIA, W KTÓREJ JESTEŚMY ZANURZENI I Z KTÓREJ PIJEMY - CIĄGLE NIENASYCENI.

                                                                                                                                                                                                          

Kontakt:

polonista@cyfropol.eu

Polityka prywatności

Charakter religijny Króla Edypa Sofoklesa

Sofokles - strona wyjściowa

Sofokles, Król Edyp

     Interpretacja stasimonu II Króla Edypa Sofoklesa

 

     1. Charakter boskich praw opisanych w stasimonie II

 

     Chór rozpoczyna stasimon II od słów określających w pewnym sensie jego misję, czyli zachowanie świętości w słowach i czynach. Dobrze oddaje to tłumaczenie Roberta R. Chodkowskiego:

 

               Oby to było moim przeznaczeniem

               czcigodną świętość zachować we wszystkich

               słowach i czynach.

 

     W tłumaczeniu Kazimierza Morawskiego pojawiają się "słowa i sprawy, co święte".

     Prawa boskie mają ściśle określony charakter:

 

               Olimp im ojcem, z ziemskiego bo łona

                       Takie nie poczną się płody,

               Ani ich fala zapomnień pokona.

               Trwa w nich bóg wielki, mocny, wiecznie młody.

 

     Pochodzą z nadania boskiego, nie od ludzi. Nie można o nich zapomnieć, gdyż mają sakralny, wieczny charakter.

 

        Nic jej stamtąd nie wyzwoli.

Do boga wzniosę ja prośbę gorącą,

        By zbawił tego, co nas rotował w niedoli.

Bóg mi ostoją i wiernym obrońcą!

 

        A gdy ludzi czyn lub głos

Prawa obrazi i święte bóstw trony,

        Niech ich straszny dogna los,

        Skarci dumy wzlot szalonej,

                     Gdy za brudnym zyskiem gonią,

                     Gdy od ludzi złych nie stronią,

                     Świętość grzeszną skażą dłonią.

Któż by jeszcze się chełpił, iż kary on groty

                     I bogów odeprze gniewy?

 Jeśliby takie część miały roboty,

       

                     Na cóż me tańce i śpiewy?

 Już do Olimpii nie pójdę, nie pójdę Delfów ja szlakiem,

        Nie ujrzy mnie Abejski chram,

 Aż niebo swym wszechwidnym znakiem

        Mowom ludzi zada kłam. 

     2. Obraz bogów w stasimonie II

 

     Bogowie są twórcami praw doskonałych, które rządzą światem. Sami są potężni, wszechwładni i nieśmiertelni. Ciekawe jest jednak to, że Sofokles - przez usta Chóru - wyraża pewnego rodzaju prowokację wobec bogów, co jednak nie  świadczy w  żadnej mierze o wątpliwościach religijnych Chóru (i Sofoklesa), ale jest figurą retoryczną, która ma na celu sprowokowanie bogów do działania.

 

                   O Zeusie, jeśli ty panem niebiosów,

                    O wszechwładco ziemi losów,

                    Bacz na krnąbrność ludzkich głosów.

                               Co bóg o Laiosie wieści,

                               Mają już za sen i mary

                               I Apollo już bez cześci!

                               Wniwecz idą wiary.

 

     Te niepokojące słowa zostały ujęte w apostrofie i ten fakt należy traktować jako argument za tezą, iż Chór nie przekracza tu żadnych granic, a apostroficzność sugeruje modlitewny charakter wypowiedzi - rodzaj prośby, aby bogowie reagowali na złe zachowanie ludzi, którzy nie szanują wyroków boskich i nie czczą bogów. Ba, Chór mówi wyraźnie o upadku wiary, co oczywiście odnosi się przede wszystkich do wypowiedzianych w epejsodionie II słów Jokasty. Zresztą ciąg dalszy wypowiedzi Chóru jest bezpośrednim do tego nawiązaniem.

 

               Pycha rodzi tytanów; gdy pychy tej szały

                       Prawa i miarę przekroczą,

               Runie na głowę ze stromej gdzieś skały,

                       Gdzie głębie zgubą się mroczą.