CYFROPOL

język polski przed maturą

KSIĄŻKI OTWIERAJĄ W MAGICZNY SPOSÓB PRZESZŁOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ, SĄ PO STRONIE ŻYCIA, NAWET JEŚLI OPISUJĄ ŚMIERĆ. OTWIERAJĄ OCZY KU PRAWDZIE, CHOCIAŻ BARDZO INTENSYWNIE PRZYGLĄDAJĄ SIĘ KŁAMSTWU.  A SŁOWA - TO WODA ŻYCIA, W KTÓREJ JESTEŚMY ZANURZENI I Z KTÓREJ PIJEMY - CIĄGLE NIENASYCENI.

                                                                            

Przed maturą!

JĘZYK POLSKI

Pomysły na lekcje ...

JĘZYK POLSKI

Testy, sprawdziany, ...

JĘZYK POLSKI

Stwórz swoją www

Józef Baran, Skarga

stworzeni na Twój obraz

i podobieństwo

dlaczego nie jesteśmy bogami

 

przecież oswoiliśmy żywioły

i uczyniliśmy sobie ziemię poddaną

a umieramy jak pierwszy lepszy

chwast albo zwierzę

     Zanim zaczniesz czytać poniższą propozycję interpretacji, zatrzymaj się, zastanów nad celami, jakie sobie stawiasz.

     Jeśli chcesz opanować sztukę interpretacji, to powinieneś wrócić do tekstu i samodzielnie nad nim popracować.

     Minimum tej pracy to postawienie tezy interpretacyjnej i sformułowanie kilku argumentów. Bądźmy ambitni, dorzućmy określenie funkcji istotnego środka artystycznego - być może tą drogą odkryjemy coś szczególnie ważnego dla sensu tego tekstu.

     Literatura obfituje w teksty, w których kreowana jest przestrzeń konfrontacji człowieka z siłami metafizycznymi. Wachlarz postaw przyjmowanych w tej sytuacji jest mocno zróżnicowany: od ukorzenia i całkowitego oddania się woli boskiej, po bunt i wyzywanie Boga na pojedynek. Od miłości - po nienawiść. Od uwielbienia - po bluźnierstwo.

     Józef Baran wierszem Skarga wpisuje się w tę przestrzeń kreacji postaw człowieka wobec Boga. Rozważa kwestię miejsca istoty ludzkiej w świecie, umieszczając ją gdzieś pomiędzy światem przyrody i przestrzenią metafizyczną.

     Podmiot liryczny zwraca się w pierwszej strofie do Boga w sposób określony przez tradycję, przypominając prawdę biblijną o stworzeniu człowieka na swój obraz i podobieństwo, a więc wyrażając antropogenetyczne widzenie Boga. W tej samej strofie inicjalnej pojawia się jednak od razu pytanie, które brzmi zarazem jak pretensja: "dlaczego nie jesteśmy bogami".