CYFROPOL

język polski przed maturą

KSIĄŻKI OTWIERAJĄ W MAGICZNY SPOSÓB PRZESZŁOŚĆ I PRZYSZŁOŚĆ, SĄ PO STRONIE ŻYCIA, NAWET JEŚLI OPISUJĄ ŚMIERĆ. OTWIERAJĄ OCZY KU PRAWDZIE, CHOCIAŻ BARDZO INTENSYWNIE PRZYGLĄDAJĄ SIĘ KŁAMSTWU.  A SŁOWA - TO WODA ŻYCIA, W KTÓREJ JESTEŚMY ZANURZENI I Z KTÓREJ PIJEMY - CIĄGLE NIENASYCENI.

                                                                                                                                                                                                          

Kontakt:

polonista@cyfropol.eu

Polityka prywatności

Stefan Ahnhem, Osiemnaście stopni poniżej zera

Jak napisać dobry kryminał?

 

     Przede wszystkim trzeba czytelnika umieć zaskoczyć. I to pierwszorzędnie. Najpierw konieczne jest zbudowanie przekonania, że czytelnik odgaduje intrygi, domyśla się – wszak jest inteligentny, ale w finale konieczna jest kumulacja zaskoczeń.

     Następna sprawa to przygotowanie już indywidualnej receptury na styl. I tak na przykład Stefan Ahnhem proponuje dużą dozę okrucieństwa (roztrzaskiwanie głów, torturowanie ofiar, szalone pościgi samochodowe kończące się runięciem samochodu do wody itp.). Do tego dochodzi duża dawka wulgarności, z nazewnictwem organów płciowych.

     Ale jest też dowcip. Na przykład stwierdzenie w rodzaju: „I pozwolił, żeby w jego imieniu przemówiła cisza” (fragment rozmowy telefonicznej nastolatka z rodzicem).

      Dość popularne w kryminałach z ostatnich lat stało się pozowanie głównego bohatera lub bohaterki na osobę ze skomplikowaną psychiką, z uzależnieniami. Można powiedzieć śmiało, że prowadzą oni walkę na dwóch frontach: zmagają się z nałogiem alkoholowym i ścigają przestępców. Praca, wpływ kolegów zmusza ich do podjęcia walki z własną słabością.